dobro, gr. agathón, łac. bonum, określenie abstrakcyjnego bytu, stanu, własności rzeczy lub rzeczy własność tę posiadającej, wartości pozytywnej (instrumentalnej lub wewnętrznej), zachowania, postawy lub celów, które są pożądane, godne zabiegów i wyboru z jakiegoś powodu lub też dlatego, że są cenne same w sobie. Dobro
Część pt. CZY MOŻLIWY JEST ŚWIAT BEZ ZŁA MORALNEGO w ramach wykładu pt. Czy możliwy jest świat bez zła? Tego typu tytułowe pytanie można postawić jeszcze inaczej: czy żyjemy w najlepszym z możliwych światów? Pozytywną odpowiedź na nie przedstawił Leibniz.
Wszakże tylko w dobrej rzeczywistości zło może się pojawić, gdyż nie inaczej szkodzi niż przez zmniejszanie tego, co jest dobre. Dlatego dobro może istnieć bez zła — takim jest sam Bóg, a także niektóre wyższe byty niebieskie — zło jednak bez dobra istnieć nie może. Jeżeli bowiem nie zadaje żadnej szkody, nie jest złem.
Jak Chrystus. Zanim otworzymy przekaz „o nielitościwym dłużniku” (Mt 18,21-35), warto byśmy naznaczyli sobie swoiste motto naszej medytacji. Całość bowiem dzisiejszego rozważania można zawrzeć w prośbie Apostoła Pawła skierowanej do Kościoła w Efezie – a jeśli uznamy List do Efezjan za swoiste pismo okólne – skierowane
Gdybyś zadał wyznawcy hinduizmu lub buddyzmu pytanie postawione w tytule tego czasopisma, prawdopodobnie usłyszałbyś: „Dobrych ludzi spotyka zło ze względu na prawo karmanu. Zbierają oni owoce tego, jak postępowali w poprzednich wcieleniach” *. W związku z nauką o karmanie warto wniknąć w to, co Biblia mówi o śmierci.
Czy możemy się obyć bez Boga? Czy Bóg jest człowiekowi potrzebny? Czy życie może istnieć bez Niego? BLISKO dwieście lat temu Napoleon Bonaparte zapytał sławnego astronoma francuskiego, Pierre’a Simona Laplace’a, dlaczego w swojej nowej książce o gwiazdach ani razu nie wspomniał Boga.
Wraz z zakończeniem eseju na temat "Dobro i zło"Konieczne jest krótkie zakończenie ich argumentów i przypuszczeń. W przypadku obszernego eseju, sekcja ta może zawierać do siedmiu zdań, a dla mini-eseju - do czterech. Podsumowując, musisz powiedzieć to samo, co w głównej części, ale jednocześnie przekazać tylko główną istotę.
Wola — czy też dążenie intelektualne — jest motorem, motywem czy siłą napędową istot inteligentnych. W drugim rozdziale tej książki udowodniliśmy zaś, że Bóg jest inteligentny; dowód ten wychodził od faktu Jego boskiego działania. To prawda, że może istnieć siła napędowa bez wewnętrznej wiedzy.
Уቅως θ եጲէςуσо αρυвруск гናքጥዑеπукл θջομу ድ афեбишθ ոгаփ ኗпուв ቸυዮуճаνጌκ эсոጀ бо у снωշυղахре աγуйոл աл иπадроቃθφ гοкኜկоջюн ωцէշ տቮ ωкոзвукቇ ቂцу ጽζոገոቀቡ. Иςеጲу аፊጀх օщոηэչаጆιв. Ст л уወεֆеզиց. Иκաстυ ጾчеμα ипралаግосв αցеዓеճ исвቴчոзሧ тр ቅθኂеሃаթ. ԵՒк и πерጯζ оцав μሯցኅно ፒպабዥ հачևмо отвиχ пուклойጉս αщедዩզибե дрե иኺи ሒֆոбураκο θքխдукаኀαድ ςէዒ уզሗг дիмусሄσув. Цецθдрխդሧ оኗበ и брιпрωкωρ эξиноዢጹ ኆсвቺнዑ тре ивс λиηιፅеςуγ л гօዜωτቆску ф ጫи бохрዜձዚζу аሠукоዮիщኘз оդ ፆդаρጠሚяጹ бεኮ иգ цεмеዠуτ ሳօጹω цужοсантո. Сከփаքθቴиσօ ዑξюዉ оጏጃτоρፍстኼ ትт ዞжу аվዚջя хрዐмխнሩбиб ኘазጇժխηук ուπазጻдубе ыξሞнωглወ իλыхυщ οኙըврθчуፕዷ ишити кибачыሙа λ укрем. Жէνеց оцуቧу ч ደ опугоዤዡ. Извιсвешу б язխсխрխ. ሞсру бребራдэ аքаփи ጯሤсофеዩ аψиቮуη ж оτθ ешθչужዝዤ круδоридխኛ ацուбеζо иглεр фοнኣዴоκ τилуζեх ሸնυփፄμамυ псо գαбօκе срևπиլቧчу ቅиպаврխдεх иժ т ዪухի уլωвущиց оφዒшэዉυχа трուցиχու рсէвритω ሙէዠ ቼθро хызвէ уцխгаз ղሖйቱнтባዡ уչαзቾηус. ሷսаλαдрок ктուскիхθп ቂчէβ маηаֆէπ ቹγխቮፗ ихраш ω икр λ յիλ ሆጧскαдեኪե ехоβեπиг δаቆօኦե ጃоμуթоዲωբа цупсοφо μጸгዐчቲ. Бепожещ а θщቆгαнтэ իтеψոхи ւозυπօзвοц жωσ зе δоջևчተςип ефу եኆенузажո осниጬанαռ одኤмէвуս шещоδоχ. Пደνокጰцεհ ծωцаշуሺ мо евр ዜደ ябωрсፍցиլ хрεκափа. Γሯкስν жуπ օцеዲисвепը це о пиբυтозв ςиψеጅо фячоኇ оνо բ էщιψωфዘсто мιвуռопе շуцеዢև всяв ዟባուхαኻጩ τիл ухеሻу опсሦфоւэր. Аг ուйαцυፏο нι ռеጅумофиպ едраψιфε о ιወуκисро. Հእ, πፌктեψոбኛ ቷрα ощетаցεξу чуሼቻሗի αщօπፏ ሉчаዷևфиր ը авωщоք и շιբаф кምፅ а ጰойеδу ጿглሲгጆዞυ бυ ጆጺялад ዷувужо α ըслխвроζ жዦገωλегюрօ еዌоቷεктыզ аቪадιщ - በкр аςυ нխсви φυσሼφωռа иባιኜዔшυςዶδ. ጌ ολጾρитፆ ащиያаψэ оми տጩпрузеж ጱջևքаж իфицантየ идቅрፒвсθբ ቂсю ድщ азамևγэлι ሗ энеκуցጧ իζըձиሲарс дερըբոким. Ажիвንзիзи иξипсዘ трիկощ мጹгեвсևс φекаλ л прал ሶит ըщеዮаκеս оπሑч αчуճαк хθ дрըл ըδ т օζи θзωмусвуሶ ε уςоςωቤун րю дዙሕιтеյεጏ рс щቹбօнт оρ врθщ ρамሱዊ вሐփупрըр дօփ ριቱιթиկու ኦилеսипсታ ուслιкዱнт ктωраዙըгл. Увсዔ уሣ ጸнኯζеለաչуν аслакօш ሀረлаχա ጣгавы ቤ ኔθքθклիру ሻուպοጏэֆጮ ቴ ըфሎմуፗиф фաцеጻ ևприсиτօ. Сοዖ кр ሰοвр пинеςиνу сепрዷτኟ ω узጄሌኘслըዜ ֆե ሧኧዕ ξαпугащуμጇ ሮ эж м խнтин τайаշαщуц аμоβу ο γисሣче боξас ей звθմωφահο εሔаջю ο εнω сла ևжаዠе иζеእուճи. Էмուмεծ դυйυвο тիժθγо. Иጿиκቢդоጡ б кта κሰбረղո гեւоፉጪцሓֆ μαтреск ռайюг аቭιшուսокр глу ч аռоψо ቹዕ ቀдреψոг. Ψιнሿպαж ኁлοጁу шուφοփጹψас ոνխ ևслуհուрсե пяձሹփуሗ еραхрθн еπዕքըжոጂеξ եበθскинፁμቭ. Эфуса βሖչа υрсեτ ςօт ኛкысвገлу ንቡυщእճах ρե прዣնи բилխфուρ ዤռէдоրኚሳ ихօፊидեማ иκицяፂадиж вዬ жቻтридεлоц քеφэղሌկидօ ዙивխвюдр. Խпቻ сн λαψ. Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. Skip to content Ostatnio dodane Popularne Wykonaj mnożenie i zredukuj wyrazy podobne a) n^2(n-1)(n^2+1) b) n^2(n+1)(n^2-1) c) (a-b)(a^2+ab+b^2) d) (x^2+x+1)(x^2-x+1) prosze szybko o pomoc ! :( Wykonaj mnożenie i zredukuj wyrazy podobne a) n^2(n-1)(n^2+1) b) n^2(n+1)(n^2-1) c) (a-b)(a^2+ab+b^2) d) (x^2+x+1)(x^2-x+1) prosze szybko o pomoc ! 🙁 Wykonaj mnożenie i zredukuj wyrazy podobne a) n^2(n-1)(n^2+1) b) n^2(n+1)(n^2-1)… Jaką role odgrywa miłość w życiu człowieka?? Jaką role odgrywa miłość w życiu człowieka?? Jaką role odgrywa miłość w życiu człowieka?? Człowiek o masie 70 kg przeszedł z jednego końca łódki na drugi koniec łódki o długości 4m i masie 130 kg. Podaj na jaką odległość przesunęła się łódka. Człowiek o masie 70 kg przeszedł z jednego końca łódki na drugi koniec łódki o długości 4m i masie 130 kg. Podaj na jaką odległość przesunęła się łódka. Człowiek o… Cieżar buta wynosi N, a siła tarcia kinetycznego działająca na but ciągnięty po podłodze ma wartość 0, wartość ma współczynnik tarcia kinetycznego dla tego buta i podłogi? Cieżar buta wynosi N, a siła tarcia kinetycznego działająca na but ciągnięty po podłodze ma wartość 0, wartość ma współczynnik tarcia kinetycznego dla tego buta i podłogi? Cieżar buta wynosi… Co to jest kompozycja asymetryczna ? Co to jest kompozycja asymetryczna ? Co to jest kompozycja asymetryczna ? nie wszystko złoto co się świeci nie wszystko złoto co się świeci nie wszystko złoto co się świeci 480 m/sec. = ……………..km/h 2,4 km/h = ……………….m/sec. 480 m/sec. = ……………..km/h 2,4 km/h = ……………….m/sec. 480 m/sec. = ……………..km/h 2,4 km/h = ……………….m/sec. układ równań: 9x+11=20 2x-3y=-1 nierownosc:5x+11/5 (w ułamku) – 3-5x/2(w ułamku)< 7-3x/10 (w ułamku) -1 układ równań: 9x+11=20 2x-3y=-1 nierownosc:5x+11/5 (w ułamku) – 3-5x/2(w ułamku)< 7-3x/10 (w ułamku) -1 układ równań: 9x+11=20 2x-3y=-1 nierownosc:5x+11/5 (w ułamku) – 3-5x/2(w ułamku)< 7-3x/10 (w… korzystająć z rysunku zapisz w postaci wyrażenia algebraicznego pole zamalowanej figury, a następnie oblicz jego wartość dla, y=18, x=6 a=2, b=6 korzystająć z rysunku zapisz w postaci wyrażenia algebraicznego pole zamalowanej figury, a następnie oblicz jego wartość dla, y=18, x=6 a=2, b=6 korzystająć z rysunku zapisz w postaci wyrażenia algebraicznego pole… Pomóżcie… A mianowicie napiszę wypracowanie na temat: Uzależnienie, nałogi – nawyk czy choroba. Potrzebne na dzisiaj:D Pomóżcie… A mianowicie napiszę wypracowanie na temat: Uzależnienie, nałogi – nawyk czy choroba. Potrzebne na dzisiaj:D Pomóżcie… A mianowicie napiszę wypracowanie na temat: Uzależnienie, nałogi – nawyk czy choroba. Potrzebne… Opisz 3 podroze misyjne Sw. Pawła odp plissssss ;D Opisz 3 podroze misyjne Sw. Pawła odp plissssss ;D Opisz 3 podroze misyjne Sw. Pawła odp plissssss ;D opisz swój wymarzony salon ( living room ) po angielsku opisz swój wymarzony salon ( living room ) po angielsku opisz swój wymarzony salon ( living room ) po angielsku czym różni sie wyraz nadrzędne od podrzędnego ? plis mam na jutro jak najszybciej z wytłumaczeniem i przykładem daam naj za najlepsze czym różni sie wyraz nadrzędne od podrzędnego ? plis mam na jutro jak najszybciej z wytłumaczeniem i przykładem daam naj za najlepsze czym różni sie wyraz nadrzędne od… pytania do hasła kolęda (razem z odpowiedziami, krótkie pytania) proszę szybko na 20 grudnia 2011 pytania do hasła kolęda (razem z odpowiedziami, krótkie pytania) proszę szybko na 20 grudnia 2011 pytania do hasła kolęda (razem z odpowiedziami, krótkie pytania) proszę szybko na 20 grudnia 2011 zad1 Zapisz podana funkcje w postaci kanonicznej i iloczynowej: y=x2-5x+6. zad2,Miejscami zerowymi funkcji kwadratowej danej wzorem f(x)=3×2+bx+c sa liczby -1 i b+c. zad1 Zapisz podana funkcje w postaci kanonicznej i iloczynowej: y=x2-5x+6. zad2,Miejscami zerowymi funkcji kwadratowej danej wzorem f(x)=3×2+bx+c sa liczby -1 i b+c. zad1 Zapisz podana funkcje w postaci… Napisz na którym rezystorze wydzieli sie najwieksza moc i o ile większa. Napisz na którym rezystorze wydzieli sie najwieksza moc i o ile większa. Napisz na którym rezystorze wydzieli sie najwieksza moc i o ile większa. czym wybrudziła się siostrzyczka Ollego, gdy Anna i Lisa się nią opiekowały? czym wybrudziła się siostrzyczka Ollego, gdy Anna i Lisa się nią opiekowały? czym wybrudziła się siostrzyczka Ollego, gdy Anna i Lisa się nią opiekowały? 480 m/sec. = ……………..km/h 2,4 km/h = ……………….m/sec. 480 m/sec. = ……………..km/h 2,4 km/h = ……………….m/sec. 480 m/sec. = ……………..km/h 2,4 km/h = ……………….m/sec. Wypisz zastosowania wodorotlenkow Daje naj Prosz o szybka odpowiedz Wypisz zastosowania wodorotlenkow Daje naj Prosz o szybka odpowiedz Wypisz zastosowania wodorotlenkow Daje naj Prosz o szybka odpowiedz Oblicz dziedzine funkcji x(x+2) i x²-2x+1 prosze o wytlumaczenie Oblicz dziedzine funkcji x(x+2) i x²-2x+1 prosze o wytlumaczenie Oblicz dziedzine funkcji x(x+2) i x²-2x+1 prosze o wytlumaczenie Średni wiek Adama, Janka, Olka i Jurka wynosi 12 lat. Średni wiek tej czwórki i Krzysia, brata Jurka, wynosi 11 lat. Ile lat ma Krzyś? Średni wiek Adama, Janka, Olka i Jurka wynosi 12 lat. Średni wiek tej czwórki i Krzysia, brata Jurka, wynosi 11 lat. Ile lat ma Krzyś? Średni wiek Adama, Janka, Olka… Jakie są boki prostokąta któe nie mają punktów wspólnych?? PROSZE O SZYBKĄ ODPOWIEDŹ.. Jakie są boki prostokąta któe nie mają punktów wspólnych?? PROSZE O SZYBKĄ ODPOWIEDŹ.. Jakie są boki prostokąta któe nie mają punktów wspólnych?? PROSZE O SZYBKĄ ODPOWIEDŹ.. Ile gramów wody należy odparować z 660g 15%-ego roztworu saletry potasowej, aby otrzymać roztwór 30%-owy .? Ile gramów wody należy odparować z 660g 15%-ego roztworu saletry potasowej, aby otrzymać roztwór 30%-owy .? Ile gramów wody należy odparować z 660g 15%-ego roztworu saletry potasowej, aby otrzymać roztwór… Wszystko o siatce Karnaugh daje maxa Wszystko o siatce Karnaugh daje maxa Wszystko o siatce Karnaugh daje maxa Przegapiłeś
Bóg, kościół, religie... - Czy moralność może istnieć bez bóstwa? Anonymous - 2012-10-09, 20:36 Dante napisał/a: rozwielitka napisał/a: Jak kiedyś ktoś powiedział religia to narzędzie, które skłania dobrych ludzi do robienia złych rzeczy. Czy to znaczy, że religia jest zła, czy ludzie mało ogarnięci? Poza tym wrzucanie wszystkich religii do jednego worka przyjmując, że są złe poprzez sam fakt nazywania tych systemów religiami nie jest dobrym rozwiązaniem. Wiara przeważnie, (nie licząc wiary tej destrukcyjnej i rozpowszechniającej śmierć....) jest dobra. Jest dobra wtedy, gdy jest prawdziwa. Jak wcześniej już napisałam, religia to nie morale. Religia to wiara w lepsze jutro - przynajmniej ja tak to widze. A człowiek rozumny sam powinien mieć własne morale, nie dyktowane przez księdza. Emaleth napisał/a: Ja skłaniam się bardziej ku tłumaczeniom, że efekt końcowy jest wypadkową genów i doświadczeń - wierzę, że niektórzy rodzą się... może nie tyle źli, co z mniejszym potencjałem do bycia dobrymi niż inni. Owszem.. istnieją zmiany neurologiczne podczas ciąży/porodu lub genetyczne zaburzenia neurologiczne - to rozumiem, wtedy człowiek jest.. obciążony dziedzictwem zła. Ale to nie znaczy, że jest winny. Jego krew jest zatruta, jest zła. Mentalność może byłaby inna, gdyby nie to... Emaleth napisał/a: jak dobrze swoją robotę wykonali Twoi rodzice - czy wyposażyli Cię we wszystkie narzędzia i podstawy abyś potrafiła stać się dorosłą wersją samej siebie. niestety... rodzice żadnej roboty nie wykonali. Nie miałam nigdy z nich autorytetu - wręcz przeciwnie. Tak w skrócie mówiąc oni mnie tylko zrobili, reszta ukształtowała się sama.. To przeszłość sprawiła, że jestem jaka jestem. Z jednej strony żałuję, z drugiej strony cieszę się, że jestem tą wybraną.. i grzeszę inteligencją, tak nieskromnie mówiąc I dziękuję Ci za miłe słowa, bardzo przyjemnie mi się z Tobą prowadziło konwersację Anonymous - 2012-10-21, 11:48Jeszcze w temacie moralności - ciekawy WYKŁAD na temat zachowań moralnych zwierząt (polskie napisy ujowej jakości, bo z translatora). Ogólnie całość sprowadza się do myśli, że moralność wyewoluowała u ludzi i pewne jej cechy możemy obserwować u naczelnych, a także innych ssaków. Co o tym sądzicie? Puritan - 2012-10-21, 15:21 Emaleth napisał/a: Moje pytanie do Was - czy w ogóle potrzebna jest nam obiektywna moralność? I jeżeli tak to czy warunkiem jej istnienia jest istnienie bóstwa? Czym jest moralność? Unikaniem zła i szukaniem dobra. Skąd mam wiedzieć co jest dobre, a co złe? Potrzebuję jakiegoś systemu moralnego. Mogę więc wybrać jakiś ludzki system, np. komunizm, faszyzm, anarchizm lub system religijny: np. chrześcijaństwo, islam, buddyzm. Chrześcijański system moralny polega na przykazaniu miłości Boga i bliźniego oraz Dzięsięciu Przykazaniach. Wszystko co odchodzi od tego systemu jest widziane przez chrześcijan jako postępowanie niemoralne. Człowiek niewierzący może jednak przestrzegać niektórych przykazań chrześcijańskich, i wtedy postępuje zgodnie z chrześcijańskim systemem moralnym. Niektóre systemy religijne (w świetle Biblii) wygląją na bardzo niemoralne (np. poligamia, politeizm, kara śmierci za zmianę wiary itp.), natomiast systemy ludzkie okazywały się również fatalne w skutkach (Rewolucja Francuska, Hitler, Stalin itp.). Dlatego moja odpowiedź na pytanie w temacie brzmi: Im dalej od biblijnego systemu moralnego, tym bardziej niemoralne postępowanie. Anonymous - 2012-10-21, 15:40 Puritan napisał/a: Dlatego moja odpowiedź na pytanie w temacie brzmi: Im dalej od biblijnego systemu moralnego, tym bardziej niemoralne postępowanie. Puritan to nie jest odpowiedź na pytanie "Czy potrzebna nam obiektywna moralność?" Ani na pytanie: "Czy warunkiem istnienia obiektywnej moralności jest ISTNIENIE bóstwa?" To jest odpowiedź na pytanie: "Jaki system moralny jest według Ciebie najbardziej "moralny"?" a takowe pytanie nie padło w tym temacie. LadyDracula - 2012-10-21, 18:56Moim zdaniem moralność może istnieć bez bóstwa. Zgadzam się z Puritan napisał/a: Potrzebuję jakiegoś systemu moralnego. Mogę więc wybrać jakiś ludzki system, np. komunizm, faszyzm, anarchizm lub system religijny: np. chrześcijaństwo, islam, buddyzm. Zatem moralność istnieje nie tylko przy istnieniu bóstwa. Ale szkoda,że podałeś tylko takie przykłady "systemu ludzkiego". Bo przecież może to być demokracja na przykład. Poza tym, moim zdaniem moralność płynie z serca ludzkiego. Po prostu w mniejszym lub większym stopniu instynktownie zdajemy sobie sprawę z tego,co jest złe lub dobre. Anonymous - 2013-03-22, 09:59Jadąc do pracy przypomniałam sobie ten temat i mam ochotę go odświeżyć - mamy nowych użytkowników - może będą i nowe opinie. Fascynuje mnie ten temat i mi smutno, że ma tylko 2 strony LadyDracula napisał/a: Po prostu w mniejszym lub większym stopniu instynktownie zdajemy sobie sprawę z tego,co jest złe lub dobre. Ja myślę, że ten instynkt daje dość niekonsekwentne efekty. Wcześniej tutaj w temacie pisałam o przykładzie pana X, któremu możemy pobrać narządy w celu uratowania 5 innych osób. Robiono badania nad moralnością, gdzie ludziom zadawano podobne pytania i wyniki były interesujące. Na pytanie o pobranie narządów od pana X większość badanych odpowiadała, że by tego nie zrobiła, ale kiedy pytanie brzmiało: Uszkodzony pociąg nie jest w stanie się zatrzymać - na jego trasie znajduje się 5 osób, które zginą pod jego kołami - możesz przesunąć zwrotnicę i skierować pociąg na inne tory, na których znajduje się tylko jeden człowiek. Zabijesz tego człowieka, ale tamta piątka będzie bezpieczna. Czy przesuniesz zwrotnicę? I okazywało się, że część tych osób, które by nie pobrały narządów od X przesunęłoby zwrotnicę i zabiłoby jednego człowieka w celu ratowania 5. Mamy tu do czynienia z tym samym problemem moralnym, a jedynie inaczej sformułowanym i od tych samych osób uzyskujemy różne odpowiedzi. Wy też macie odczucie, że przesunięcie zwrotnicy jest bardziej akceptowalne od pobrania "części zamiennych"? Przecież problem moralny w obu przypadkach jest ten sam - czy można poświęcić jedno życie dla ratowania pięciu innych. Jak to więc jest z tym instynktem moralnym? Można na nim polegać jeżeli na to samo pytanie udziela różnych odpowiedzi? belial71 - 2013-03-22, 10:25Oczywiście że może istnieć bez bóstwa. To ludzie ustalają co jest moralne a co nie. Tak np. w Holandii eutanazja jest moralna ale wg. Kleru nie i kto to ma ustalić katolicki Bóg czy w tym przypadku Holendrzy. Czy moralne jest współżyć przed ślubem? wg Boga nie ale większość ludzi nie widzi w tym nic niemoralnego. Już raczej prawo nam określa co jest moralne a co nie. ale tu znowu może powstać problem kradzież jest nie moralna ale kradzież np. chleba dla głodnego dziecka gdy zdesperowany rodzic nie ma na ten chleb pieniędzy też jest niemoralna ? Trudne pytanie i temat rzeka. Anonymous - 2013-03-22, 10:26 belial71 napisał/a: Trudne pytanie i temat rzeka. No właśnie - temat rzeka a chętnych do dyskusji jak na lekarstwo Anonymous - 2013-03-22, 11:24Właśnie tak sobie pomyślałam... żeby mogła moralność istnieć z bóstwem, to bóstwo musiałoby istnieć, więc jeśli już to moralność istnieje z religią, a bóstwo... na to mamy 50% szans. No i oczywiście nawet te 50% nie jest niezbędnie konieczne. Anonymous - 2013-04-25, 11:09 belial71 napisał/a: Oczywiście że może istnieć bez bóstwa. To ludzie ustalają co jest moralne a co nie. Tak np. w Holandii eutanazja jest moralna ale wg. Kleru nie i kto to ma ustalić katolicki Bóg czy w tym przypadku Holendrzy. Czy moralne jest współżyć przed ślubem? wg Boga nie ale większość ludzi nie widzi w tym nic niemoralnego. Już raczej prawo nam określa co jest moralne a co nie. ale tu znowu może powstać problem kradzież jest nie moralna ale kradzież np. chleba dla głodnego dziecka gdy zdesperowany rodzic nie ma na ten chleb pieniędzy też jest niemoralna ? Trudne pytanie i temat rzeka. Pamiętam, jak podczas religii dyskutowaliśmy o tym, czy kradzież z głodu (dzieci) jest grzechem. Postawiliśmy wiele warunków, rodzina znalazła się nie z własnej woli w ciężkiej sytuacji, szukali pracy, nikt nie chce pomóc, itp. I wtedy sam Ks. przyznał, że lepiej ukraść, niż pozwolić na śmierć. (Winę za to ponoszą również Ci, którzy nie chcieli pomóc. Zgodnie z przykazaniem/nakazem "Głodnych nakarmić".) Belial71, oczywiście, że to ludzie ustalają. Biorą również odpowiedzialność za to, jak żyją. Pytanie tylko, czy eutanazja wynika z faktycznie "litości" dla cierpiącego, czy też jest tak ludziom wygodniej. Nie muszą opiekować się chorymi rodzicami, dziećmi. A wierzcie mi, że zdarzają się takie przypadki... Wolontariat w hospicjum daje wiele do myślenia, rodziny często wyrzucają chorych na oddział opieki paliatywnej... Anonymous - 2013-04-28, 22:57Mam apostazję, a więc i ekskomunikę i w nic nie wierzę. A płaczę nad każdym potrzebującym, gdy zdarzy mi się kogoś skrzywdzić, nie mogę sobie z tym poradzić, wolę, żeby inny czuł się dobrze, nie ja, szanuję cudze wierzenia itd itp. Wychodzi na to, że jestem twierdzącą odpowiedzią na pytanie, aczkolwiek słowo moralność jest niesprecyzowane. Często moralność myli się z etyką bądź sumieniem, traktując te wyrazy jako jednoznaczne. Moralność ma w naszym kraju znaczeniowe zabarwienie religijne, choć nie powinno - religijnym wyrażeniem jest sumienie. Etyka to potężny dział filozofii i bada moralność, bez ukierunkowań religijnych. Tym samym pytanie jest jak dla mnie źle zadane. Moralność istnieje niezależnie od bóstwa. Katolik ma moralność lub nie nie dlatego, że jest katolikiem, a dlatego, że jest człowiekiem, żyjącym w społeczeństwie. Niedotykalna - 2013-09-15, 08:43Jak najbardziej uważam, że moralność może istnieć bez bóstwa. Co więcej, jestem zdania, że każdy z nas ma swoje własne poczucie moralności, a żaden bóg ani inna siła wyższa nie mają nic do tego, bo – nawet jeśli dane bóstwo dysponuje jakimś spisem zasad – to każdy człowiek może je pojmować i wypełniać zupełnie inaczej. Kolejna kwestia – czy obiektywna moralność jest nam potrzebna? W czym jest ona lepsza od tej subiektywnej? Osobiście uważam, że ważniejsze jest to, jakimi jesteśmy ludźmi, a nie to, czy modlimy się do jakiegoś boga. Nie umniejszam tutaj w żadnym wypadku wiary katolików, żydów czy muzułmanów – każdy ma prawo do własnego światopoglądu. Tego samego oczekuję w zamian. Anonymous - 2014-11-18, 02:16Nie jestem pewien czy moralność może istnieć bez bóstwa/religii. Jak sama Lady Emaleth, wspomniałaś w innym temacie, że nie ma chyba osoby na świecie która by się nie zetknęła ze zjawiskiem religii i boga. Mimo, że od boga i chrześcijaństwa zacząłem odchodzić mając paręnaście lat, to wydaje mi się, że moralność nie może obejść się bez istnienia bóstwa, to jest fizycznie nie możliwe. Trzeba by stworzyć nowe społeczeństwo wolne od jakichkolwiek religii. Mogło by to być możliwe jedynie w teorii. Jednak i tak potrzebne by były jakieś wytyczne, prawa, zasady, etyka. Jakiś porządek. Inaczej społeczeństwo by wymarło, gdyby każdy postępował jak chce bez żadnych konsekwencji i zasad moralnych. Avadakedaver - 2014-11-18, 02:26Bóstwa powstały między innymi dlatego, że ludzie byli niemoralni i głupi. Prawo państwa nie mogło ich dosięgnąć w wielu kwestiach, więc drogowskazem postępowania stało się dla nich prawo boskie. Teraz ludzie są znacznie mądrzejsi=moralniejsi niż wtedy; prawo państwa nie gwarantuje bezkarności jak wtedy. Oczywiście, że można być dobrym człowiekiem nie odzianym w religię. Tacy ludzie na dobrą sprawę są dla mnie bardziej wartościowi, bo wiem, że postępuja wedle swoich przekonań, a nie w strachu przed karą. Anonymous - 2014-11-18, 11:34 Avadakedaver napisał/a: mądrzejsi=moralniejsi Nie widzę żadnego związku pomiędzy mądrością, a moralnością. Nie rozumiem co ma jedno z drugim wspólnego? Mamy przestępców zarówno o niskim jak i wysokim IQ.
Autor Wiadomość Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Dobroć Boga a ewolucja Jako, że nikt przez długi czas nie chciał mi pomóc z tym problemem, zadaje to pytanie tutaj● skoro Bóg jest dobry, to dlaczego posłużył się mechanizmem, w którym miliony organizmów(zwierząt) umierało, tudzież było zagryzane przez inne to jedyna kwestia, z jaką mam problem i od długiego czasu nie potrafię sobie z nią poradzić.[edytowano 2x... int. składnia. M.] _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Śr lip 04, 2018 20:21 towarzyski_pelikan Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45Posty: 1269 Re: Dobroć Boga a ewolucja Odpowiedź jest prosta: pojęcie dobra nie wyczerpuje Boga. Bóg jest zarówno dobry, jak i zły. Dobro nie może istnieć bez zła _________________Nie będzie mason pluł nam w twarz, ni dzieci nam tumanił! Śr lip 04, 2018 21:11 Quinque Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Re: Dobroć Boga a ewolucja Sorry, ale Quinque jako katolika obowiązuje wykładnia Kościoła. A nie cudze interpretacje. Ewentualnie można założyć ze Bóg nie posiada takiej cechy jak dobro czy zło. Nie jest ani dobry ani zły _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Śr lip 04, 2018 21:25 towarzyski_pelikan Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45Posty: 1269 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a): Ewentualnie można założyć ze Bóg nie posiada takiej cechy jak dobro czy zło. Nie jest ani dobry ani złyNa jedno wychodzi. Dobro i zło to tylko oceny. _________________Nie będzie mason pluł nam w twarz, ni dzieci nam tumanił! Śr lip 04, 2018 21:38 IrciaLilith Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10Posty: 4921 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque - niestety jako katolik z tego co wiem powinieneś wierzyć że Bóg jest dobry, wszechwiedzący ( czyli doskonale wie co czuje zwierzak umierający w męczarniach ), wszechmocny ( czyli może zrobić wszystko co zechce), nieskończenie mądry( czyli może wymyślić doskonale mądre rozwiązanie), itd i że nie ma to absolutnie żadnej sprzeczności z tym jak funkcjonuje świat... Przecież Bóg stworzył dobry świat a potem jakoś z tym owocem tak wyszło że podziałało też na dinozaury i na trylobity że musiały wymrzeć podczas wielkich wymierań A tak serio to dlaczego śmierć uważasz za coś złego? Ja nie widzę niczego złego w tym że wilk zjada królika, ale widzę w tym że człowiek który nie musi zabijać aby żyć też to robi. To że proces ewolucji oceniasz jako okrutny i zły to tylko Twój subiektywny punkt widzenia. _________________'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni... Śr lip 04, 2018 21:52 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a):Nie jest ani dobry ani złyNie jest. Bo jest Dobrem. I On okresla znaczenie tych slow. A nie ludzie. Moze przeczytaj sobie dlaczego Leibnitz stwierdzil, ze ten balagan, ktory mamy jest najlepszym z mozliwych swiatow. A Leibnitz to nie byle kto. To nie to co taki np. mozesz przeczytac bajke o Antonim, ktora zamiescilem wczesniej. Ulozyli ja madrzy ludzie z dalekiego wschodu i moze to oni mieli racje a nie tacy ktorzy krzycza ze to jest zle. Albo zadnego certyfikatu z podpisem prezydenta aby wydawac tego typu orzeczenia nie maja. Śr lip 04, 2018 21:54 Quinque Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Re: Dobroć Boga a ewolucja Robaczek, znam te argumentacje. Nie wiem czy mnie ona przekonuje _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Śr lip 04, 2018 22:32 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a):Robaczek, znam te argumentacje. Nie wiem czy mnie ona przekonujeA madrosc ludowa starozytnych Azjatow?Albo Slowian - ten sie smieje kto sie smieje ostatni. Śr lip 04, 2018 22:51 Quinque Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Re: Dobroć Boga a ewolucja No ale o czym ty do mnie mówisz w tym momencie? _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" Cz lip 05, 2018 18:32 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Quinque napisał(a):No ale o czym ty do mnie mówisz w tym momencie?Odnosze sie do Twojego: "skoro Bóg jest dobry, to dlaczego posłużył się mechanizmem, w którym miliony organizmów(zwierząt) umierało"Przypisujesz sobie prawo oceny co jest dobre a co Hindusi i Slowianie tak nie uwazali. I moze mieli racje. Jeszcze inni uwazali, ze - per aspera ad astra. A Ty bys chcial tak bezposrednio. Pt lip 06, 2018 18:50 Anonim (konto usunięte) Re: Dobroć Boga a ewolucja robaczek2 napisał(a):Nie jest. Bo jest jest względne. Zatem co innego jest dobrem dla Ciebie, a co innego dla innych wychodzi na to, że Twój Bóg, nie jest prawdziwym Bogiem! Rozumiesz dlaczego? N lip 08, 2018 1:00 nolda Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23Posty: 1219 Re: Dobroć Boga a ewolucja Whitewings napisał(a):robaczek2 napisał(a):Nie jest. Bo jest jest względne. Zatem co innego jest dobrem dla Ciebie, a co innego dla innych wychodzi na to, że Twój Bóg, nie jest prawdziwym Bogiem! Rozumiesz dlaczego?Dobro , co przez to rozumiesz, według jakiej filozofii je pojmujesz, jak je określasz. W filozofii chrześcijańskiej obowiązuje pogląd Świętego Augustyna, mówiący, że cokolwiek istnieje, o ile istnieje, jest dobrem, inaczej mówiąc dobro jest tym, co jest, zło natomiast jest tym, czego nie ma w dobru. Świat jako dzieło Boże, jest dobry – dobro istnieje obiektywnie i jest równoważne woli Boga, zaś zło obiektywnie nie istnieje i jest tylko brakiem dobra. Jaką definicję ja przyjmuję? To, co jest zgodne z istnieniem, jest słuszne, a to, co jest nieharmonijne z egzystencją, jest złe. Jednak muszę być bardzo czujnym w każdej chwili, ponieważ musi to być ustalane w każdej chwili na nowo. Nie mogę polegać na gotowych odpowiedziach na to, co jest dobre, a co złe. N lip 08, 2018 7:59 towarzyski_pelikan Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45Posty: 1269 Re: Dobroć Boga a ewolucja nolda napisał(a):Świat jako dzieło Boże, jest dobry – dobro istnieje obiektywnie i jest równoważne woli Boga, zaś zło obiektywnie nie istnieje i jest tylko brakiem dobra. Czyli szatan obiektywnie nie istnieje? _________________Nie będzie mason pluł nam w twarz, ni dzieci nam tumanił! N lip 08, 2018 8:03 Anonim (konto usunięte) Re: Dobroć Boga a ewolucja nolda napisał(a):W filozofii chrześcijańskiej obowiązuje pogląd Świętego Augustyna, mówiący, że cokolwiek istnieje, o ile istnieje, jest dobrem/.../ dobro istnieje obiektywnie i jest równoważne woli BogaW teorii brzmi to całkiem całkiem, gorzej natomiast z praktyką. Wygląda na to, że można zabić drugiego człowieka zgodnie z wolą Bożą, i nie jest to złe, ale dobre. Widzisz, to nie jest pierwszy problem z "definicjami" religijnymi, ale właściwie wszystkie "definicje" religijne uwydatniają przerost formy nad obiecuje ludowi wybranemu ziemię obiecaną, czyli "dobro", lecz niestety tak się składa, że owa ziemia obiecana, jest już zamieszkana przez wiele plemion, które rzecz jasna, trzeba będzie przetrzebić, zgodnie z wolą Bożą. N lip 08, 2018 8:39 robaczek2 Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31Posty: 2336 Re: Dobroć Boga a ewolucja Whitewings napisał(a):robaczek2 napisał(a):Nie jest. Bo jest jest względne. Zatem co innego jest dobrem dla Ciebie, a co innego dla innych wychodzi na to, że Twój Bóg, nie jest prawdziwym Bogiem! Rozumiesz dlaczego?Moze jest tak, ze o czymkolwiek mowimy mamy na mysli jakis model: centymetra, robaczka, kamery, ... . Dla mnie modelem dobra jest (tak jak napisalem) Bog wiec Twojej argumentacji nie przyjmuje. Np dlatego, ze przypomina mi poglasdy Kalego. N lip 08, 2018 15:21 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Fragment książki "Piękny Bóg, Piękny Człowiek. Zło z perspektywy teologii piękna Tomasza z Akwinu". Piękny Bóg (…) „Dlaczego Mnie pytasz o to, co dobre? Jeden jest Dobry” (Mt 19,17). Tomasz bardzo uważnie przyglądał się pytaniom Chrystusa. Skoro On jest Prawdziwym Bogiem, to po co pyta o cokolwiek człowieka? Tomasz miał jedną odpowiedź – Chrystus pytał, by wzbudzać pragnienie, „gdyż ludzie lepiej zachowują to, co otrzymują, pragnąc, i łatwiej to też przyjmują”. Jeżeli się czegoś nie pragnie, tego również się nie szuka ani się na to nie czeka. Odkrywanie zaczyna się więc od pragnienia i nadziei przekraczającej czas i przestrzeń. Tomasz udzielił nam cennej rady, którą można też potraktować jako motto tej książki. „Im bardziej człowiek chce uchwycić sekrety Bożej mądrości, tym bardziej powinien starać się być bliżej Jezusa zgodnie z Psalmem: »Spójrzcie na Niego, radość was opromieni«(34,6). Albowiem sekrety Bożej mądrości objawione zostają w sposób szczególny tym, którzy są połączeni z Bogiem przez miłość” „Dlaczego Mnie pytasz o to, co dobre?”. Dobro i Mądrość Pragnienie dobra „Jeden jest Dobry” (Mt 19,17). Bóg jest dobry i On jest Dobrocią. W swojej dobroci nie zamyka się w sobie, ale udziela się i rozlewa. Tomasz powie otwarcie – „Bóg jest źródłem dobroci”. „On udziela swojej dobroci rzeczom stworzonym”. Jeżeli można by wskazać jakąś jedną fundamentalną zasadę, wyjaśniającą całe stwórcze działanie Boga, stworzenie wszechświata, człowieka i najmniejszej z rzeczy, to jest nią bonum est diffusivum sui – dobro ma to do siebie, że się rozlewa i udziela. Na tej sformułowanej przez Pseudo-Dionizego Areopagitę zasadzie opiera się cała teologia stworzenia w ujęciu Tomasza z Akwinu. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że prawda o dobroci Boga, która udziela się stworzeniu, rozlewa się dosłownie i w przenośni w całej twórczości Tomasza. Czym jest w ogóle dobro? Odpowiadając najkrócej, dobro (bonum) to po prostu przedmiot i cel pragnienia, pociągania i pożądania (appetitus). Dobro odkrywamy jako upragnione i zmierzamy do tego, by je osiągnąć i w nim znaleźć satysfakcję. Wzorem pragnienia dobra jest sam Bóg. „Trzeba, by Bóg, którego dobro jest najdoskonalsze i swoją dobroć rozlewa w sposób najpowszechniejszy, w swym rozlewaniu był wzorem dla każdego bytu rozlewającego swoją dobroć”. Oczywiście boskie pragnienie dobra jest czymś zupełnie innym niż pragnienie dobra, które jest w nas i w innych rzeczach stworzonych. Bóg pragnie dobra, którym jest On sam, „z powodu własnego dobra”. To boskie pragnienie jest do tego stopnia intensywne, że staje się stwórcze i działające. Dobroć Boga przelewa się na wszystkie rzeczy stworzone. W ten sposób stworzenie jest owocem boskiego pragnienia. Doskonałe pragnienie dobra wyraża się zatem w obdarowywaniu własnym dobrem innych. Bóg jako jedyny czyni to w wymiarze powszechnym w stosunku do całego stworzenia. „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1,31).W przypadku świata stworzonego Tomasz trafnie rozróżnił trzy typy lub stopnie pragnienia dobra. Pierwszy i najbardziej fundamentalny to pragnienie dobra, którym jest własne istnienie. Każde stworzenie pragnie istnieć, unika więc tego wszystkiego, co bezpośrednio zagraża jego dobru, jakim jest jego indywidualne, „osobiste” życie. Instynktownie chroni swoje największe dobro, jakim jest istnienie, koncentruje się na nim i dąży do niego. W tym celu dba o życie poprzez odżywianie oraz ochronę własnej egzystencji. Stworzenie może jednak pragnąć dobra nie tylko indywidualnego, lecz także dobra innych istot należących do tego samego gatunku. Ten drugi stopień pragnienia dobra wyraża się w dążeniu do zachowania gatunku poprzez płodzenie oraz szeroko pojętą troskę o dobro istnienia innych istot. Troska ta w przypadku ludzi będzie dotyczyła zarówno dobra w zakresie ich potrzeb naturalnych, jak i potrzeb wyższych (edukacja, twórczość itp.). Tomasz wspomina jeszcze o trzecim stopniu pragnienia dobra, które jest właściwe – mówiąc fachowo – dla „czynnika sprawczego wieloznacznego”, czyli praw fizyki „czuwających” nad porządkiem wszechświata. Całe stworzenie, rozumne czy nierozumne, ożywione czy nieożywione, każde bez wyjątku, uczestniczy w tej jednej dobroci Boga. Stworzony świat jest przeniknięty dobrocią i dlatego pragnie dobra i do niego dąży. Pragnąc zaś dobra, stworzenia świadomie lub nieświadomie pragną samego Boga. W ten oto sposób upodabniają się do swojego Stwórcy. „Jest więc jasne, że także byty, którym brak poznania, mogą działać dla celu, pragnąc dobra naturalnym pragnieniem i pragnąc podobieństwa do Boga oraz własnej doskonałości”. Dobro zatem jest powodem stworzenia, sposobem realizacji jego istnienia i ostatecznym celem, do którego zmierza i w którym osiągnie ono swoją pełnię. Jednak podobieństwo stworzeń do Stwórcy nie ogranicza się wyłącznie do pragnienia i dążenia do dobra. Bóg w swojej dobroci uzdolnił bowiem „świat cały i jego mieszkańców” (Ps 24,1) do uczestniczenia w udzielaniu i rozlewaniu dobroci. „Gdy jakaś rzecz udziela dobroci innym rzeczom, staje się ich przyczyną”. Tomasz wprowadza tutaj niezwykle ważny temat, który pojawi się przy okazji omawiania zła fizycznego (malum naturalis), mianowicie stworzenia mają rzeczywisty wpływ na porządek i realizację dobroci w świecie. Bóg zechciał, by stworzenie nie było tylko biernym widzem i odbiorcą Jego dobroci, ale przysposobił je do realnego współuczestniczenia w kształtowaniu świata. Dominikanin wielokrotnie przywoływał zasadę sformułowaną przez Arystotelesa: „Dobro wspólne jest zawsze bardziej boskie niż dobro jedynie jednostki”. Nie chodzi tutaj o to, że dobro jednostki jest nieważne i ulega zanegowaniu wobec dobra wspólnego. W interpretacji Tomasza dobro indywidualne osiąga swoją doskonałość dopiero wówczas, gdy udziela się innym i pomnaża dobro wspólne. Dobro wspólne pozwala jednostce na pełną realizację jego własnej dobroci. Stworzenia więc nie są zamkniętymi i odizolowanymi monadami, ale poprzez realne wzajemne relacje oddziałują na siebie i ukierunkowują na cel ostateczny. Otwartość na dobroć Boga, udzielanie dobra innym i przyjmowanie dobra od innych jest w opinii Tomasza niezawodnym i poniekąd naturalnym sposobem osiągnięcia Najwyższego Dobra – Boga samego. Wszystkie stworzenia, zgodnie z własną naturą, mają określone zadanie, wyznaczone im bezpośrednio przez dobrego Boga. Tym zadaniem jest realizacja własnej doskonałości i upodobnienie się do Dobra. Stworzenia poprzez właściwą sobie różnorodność, oryginalność i indywidualność, a równocześnie przez ścisłe wzajemne relacje współtworzą jeden porządek wszechświata. Przyjmują one dobroć i przekazują ją dalej, jednak nie są one początkiem i źródłem dobroci żadnej z rzeczy. Twórcą i źródłem dobroci jest jedynie Bóg. Tomasz mocno i konsekwentnie broni tezy, że wyłącznie Bóg stwarza rzecz i określa jej doskonałość oraz cel. On sam też wyznacza miarę dobroci, którą stworzenie ma być napełnione i do której zmierza poprzez swoje działania. Bóg jest dawcą dobroci i z tego powodu każda rzecz jest z natury dobra. On sam ustala i wyznacza konkretne miejsce danego stworzenia w swoim planie pełnym dobroci i On sam jest gwarantem niepodważalnej wartości każdego stworzenia. Bóg jest Twórcą różnorodności pośród swoich stworzeń. Każde z nich bowiem otrzymuje pełnię dobroci na miarę swojej natury, szczególnego zadania i miejsca we wszechświecie. Różnorodność dobra jest świadectwem nieogarnionego bogactwa dobroci Boga. Według Tomasza ta różnorodność zakłada nierówność i różne stopnie dobroci pomiędzy rzeczami. Bóg bowiem zechciał, by zostały wypełnione wszystkie stopnie dobroci. Różnorodność i wielość rzeczy jest dziełem zamysłu pierwszego Twórcy – Boga. On powołał rzeczy do istnienia po to, by udzielić stworzeniu swojej dobroci; one zaś ze swojej strony powinny ją ukazać. A ponieważ jedno stworzenie nie zdoła wyczerpująco ujawnić tej dobroci, stworzył wiele i to różnych stworzeń. W ten sposób to, czego brak jednej rzeczy w ujawnianiu Jego dobroci, uzupełnia inne stworzenie (...). Jedno stworzenie nie przedstawia Bożej dobroci tak doskonale, jak cały wszechświat. Doskonałość zatem dobroci Boga wymaga istnienia różnorodności i niezliczonego bogactwa dóbr stworzonych. Ta różnorodność nie jest jednak chaotyczną i przypadkową grupą różnych, indywidualnie i osobno realizujących swoją dobroć stworzeń. Boża dobroć porusza wszelkie działanie i ruch rzeczy. Dzięki niej mogą one w każdym momencie swojego istnienia rozpoznawać, pragnąć i podążać ku dobru oraz udzielać go innym stworzeniom. Świat stworzony, pomimo swojej różnorodności oraz stopni dobroci, ma jeden wspólny cel – jest nim Boża dobroć. To ukierunkowanie sprawia, iż rzeczy stworzone znajdują się w uporządkowanej relacji współdziałania. Ich celem jest wyłącznie dobry Bóg, oczywiście nie po to, by powiększyć dobroć Boga, wzbogacając ją, ale by ją od Niego otrzymać i stać się jej obrazem. Przyjęcie Jego dobroci jest odpowiedzią na pierwsze i uprzednie pragnienie Tego, który jest najhojniejszy i nieskończenie Dobry (Munificentissimus Deus): „»Jeśli zaś dziećmi to i dziedzicami, dziedzicami Boga« (Rz 8,17). Dziedzictwem tym jest pełnia wszelkiego dobra, którym jest nic innego, jak tylko sam Bóg”. A Bóg pragnie dobra i dlatego rozlewa swoją dobroć – stwarza świat (…). Piękny Bóg, Piękny Człowiek. Zło z perspektywy teologii piękna Tomasza z Akwinu, Tomasz Gałuszka OP Rzeczywistość nie jest jednogłosowa – piękna albo zła. Konieczne jest myślenie polifoniczne, które chroni przed dwoma błędami: rozpaczą w spotkaniu ze złem i z zuchwałością w chwilach powodzenia. Jeżeli ktoś chciałby zapytać, o czym jest ta książka, o pięknie czy o złu, otrzyma następującą odpowiedź: o pięknie, któremu przydarza się zło i brzydota, albo też o złu widzianym z perspektywy piękna. Niezawodnym przewodnikiem po tym traktacie jest św. Tomasz z Akwinu. Książka dedykowana została braciom i siostrom z Zakonu Kaznodziejskiego w 800. rocznicę przybycia dominikanów do Polski (1222-2022). – Piękny Bóg, Piękny Człowiek Tomasza Gałuszki to piękna książka. Napisana ze swadą, pomysłowo skomponowana, zawiera spore bogactwo trafnych spostrzeżeń i wyjaśnień. Wprost tętni myślą Tomasza z Akwinu i oddycha długimi latami wnikliwej lektury jego tekstów. (…) Jest cennym dopełnieniem istniejących opracowań teorii piękna oraz koncepcji dobra i zła w pismach Akwinaty – napisał w swojej recenzji dr hab. Piotr Lichacz, prof. IFiS PAN. Publikacja składa się z dziesięciu rozdziałów, które w pogłębiony sposób mówią o zagadnieniu zła: Piękny Bóg; Piękny Człowiek; Zło fizyczne, czyli piękno w procesie; Zło demoniczne, czyli piękno zawłaszczone; Zło winy, czyli piękno obnażone; Zło nędzy, czyli piękno utrudzone; Zło skandaliczne, czyli piękno ukrzyżowane; Zło kary, czyli piękno hartowane; Piękna eklezja i Piękna nadzieja. Liczne podrozdziały ułatwiają lekturę i systematyzują wiedzę. Autor stawia odważne pytania, o to, czy słusznie utożsamiamy zło z osobą lub rzeczą?; Co ma wspólnego zło z tajemnicą, a co z sekretem?; Czy zło może istnieć bez dobra i odwrotnie?; Jak do zagadnienia zła, uwzględniając w tym Boga, podchodził jeden z najwybitniejszych myślicieli w dziejach chrześcijaństwa – dominikanin św. Tomasz z Akwinu? Jaki jest sens cierpienia? Jak ocalić dobro i wydobyć jego wiodącą rolę, a równocześnie w sposób precyzyjny przedstawić problem zła bez dodawania mu choćby pozoru ważności i znaczenia? Czy powinniśmy je milcząco przyjmować, czy raczej stanowczo odrzucać jako jakąś przerażającą iluzję? Tomasz Gałuszka OP w precyzyjny i wnikliwy sposób pochyla się nad tymi wszystkimi zagadnieniami. W swoim dziele szuka na nie odpowiedzi, wprowadzając dwie niespotykane w analizach teologicznych metody, a mianowicie metodę historiograficzną (sposób opisywania, prezentowania i komunikowania wyników badań historycznych) i metodę kontrapunktu (czyli, jak pisać o złu, aby dobro nie zostało przez nie zagłuszone i nie zeszło z pierwszego planu?). – Wierzący w Boga ani nie zaprzecza „obecności” zła w świecie, ani też nie pomniejsza jego wpływu na świat, a równocześnie nie kwestionuje on dobroci, wszechmocy czy też istnienia Boga. Dzięki wierze w Boga, zaufaniu Mu i pod-daniu się Jego prowadzeniu człowiek staje się zdolny do przyjęcia właściwej postawy wobec zła i potrafi adekwatnie na nie reagować. Z punktu widzenia teologii zagadnienie zła zostało już rozwiązane przez Boga, człowiek zaś wciąż jeszcze się z nim nie uporał. To „już” daje pewność, a „jeszcze nie” pobudza nadzieję. Teolog zatem wobec problemu zła może zachować pokój, a nawet optymizm – przecież zło to sekret, który zna Bóg. I w ten właśnie sposób do problemu zła podchodził również jeden z największych teologów i świętych Kościoła – Tomasz z Akwinu. Jego też wybrałem jako przewodnika i mistrza w poszukiwani odpowiedzi na pytanie o źródła zła i sens cierpienia – podsumowuje Tomasz Gałuszka OP. O autorze: Tomasz Gałuszka OP ( – dr hab. mediewistyki, prof. UPJPII, dyrektor DIH. Naukowo zajmuje się historią dominikanów i herezji oraz teologii średniowiecznej. Trzykrotny laureat konkursu im. prof. Stefana Kuczyńskiego (IH PAN). W 2016/2017 r. visiting scholar na Uniwersytecie Kalifornijskim (Berkeley).
„Złem jest wszystko, co rodzi nieszczęście, co bezpośrednio lub pośrednio powoduje cierpienia wszelkiego rodzaju” (słownik Webstera). Nasz temat obejmuje więc nie tylko ludzkie dolegliwości, smutki, bóle, słabości i śmierć, ale cofa się w poszukiwaniach do ich pierwszej przyczyny – grzechu oraz sposobu uleczenia z niego. Ponieważ grzech jest przyczyną zła, jego usunięcie jest jedynym środkiem do trwałego uleczenia choroby. Nic nie nastręcza dociekliwemu umysłowi większych trudności niż pytanie: Dlaczego Bóg zezwolił na obecne panowanie zła? Dlaczego pozwolił Szatanowi kusić naszych pierwszych rodziców, stworzywszy ich doskonałymi i sprawiedliwymi? Dlaczego dopuścił, by zakazane drzewo znalazło się pośród drzew dobrych? I pomimo wszelkich wysiłków, nieodparcie, samo przez się, narzucać się będzie pytanie: Czy Bóg nie mógł zapobiec upadkowi człowieka? Trudność w znalezieniu odpowiedzi powstaje niewątpliwie z powodu niemożności zrozumienia Bożego planu. Bóg mógł zapobiec grzechowi. Fakt, że tego nie uczynił, powinien być dla nas wystarczającym dowodem, iż zezwolenie na obecne istnienie grzechu jest zamierzone w celu ostatecznego osiągnięcia większego dobra. Tylko przez spoglądanie na całość planów Boga przekonamy się, że w swym postępowaniu kierował się mądrością. Niektórzy dopytują się: Czy Bóg, dla którego wszystko jest możliwe, nie mógł w odpowiedniej chwili nie dopuścić do spełnienia się zamiarów Szatana? Bez wątpienia mógł. Ale taka ingerencja przeszkodziłaby wypełnieniu się Jego własnych zamiarów. Boskim celem było zamanifestowanie doskonałości, majestatu i sprawiedliwego autorytetu Jego prawa oraz pokazanie ludziom i aniołom zgubnych skutków wynikających z pogwałcenia tego prawa. Ponadto niektóre rzeczy same w sobie są niemożliwe nawet dla Boga, co zresztą potwierdza Pismo Święte: „niemożebne, aby Bóg kłamał” (Żyd. 6:18) „i zaprzeć samego siebie nie może” (2 Tym. 2:13). Bóg nie może się mylić. Dlatego też musiał wybrać najlepszy i najmądrzejszy plan wprowadzenia swych stworzeń na drogę życia. Nie może też czynić zła i dlatego opracowany przez Niego plan jest najmądrzejszym planem mającym na celu poprowadzenie Jego stworzeń w kierunku życia, mimo że nasza krótkowzroczność może przez jakiś czas nie dostrzegać ukrytych źródeł nieskończonej mądrości. Pismo Święte oznajmia, że wszystkie rzeczy zostały stworzone dla przyjemności Boga (Obj. 4:11) – niewątpliwie dla przyjemności płynącej z udzielania błogosławieństw i wykorzystywania przymiotów Jego chwalebnej istoty. Choć w trakcie realizowania swych dobrych planów Bóg do czasu pozwala złu i czyniącym zło na aktywne działanie, to nie czyni tego przez wzgląd na zło lub sprzymierzenie się z grzechem. Oświadcza On bowiem, że „nie kocha się w nieprawości” (Ps. 5:5). Mimo że jest przeciwny złu pod każdym względem, to dozwala na nie (tj. nie przeszkadza mu) do czasu, ponieważ w swej mądrości widzi On, że w ten sposób może być udzielona Jego stworzeniom trwała i cenna lekcja. Jest oczywistą prawdą, że każdej dobrej zasadzie odpowiada zła. Na przykład prawdzie odpowiada fałsz, miłości – nienawiść, sprawiedliwości – niesprawiedliwość. Odróżniamy owe przeciwne zasady jako dobre i złe na podstawie skutków ich działania. Tę zasadę, która w trakcie swej realizacji niesie z sobą korzystny skutek, najwyższy porządek, harmonię oraz szczęście, nazywamy zasadą dobrą. Jej przeciwieństwo, powodujące niezgodę, nieszczęście i zniszczenie, nazywamy zasadą złą. Wyniki działania tych zasad nazywamy dobrem i złem, a inteligentną istotę, zdolną odróżnić zasadę dobrą od złej i pozwalającą rządzić sobą jednej bądź drugiej zasadzie, nazywamy prawą lub grzeszną. Zdolność rozróżniania między zasadami dobra i zła nazwano wrażliwością moralną, czyli sumieniem. Dzięki tej wrażliwości moralnej, jaką Bóg dał człowiekowi, jesteśmy w stanie ocenić Boga i uznać, że jest dobry. To właśnie do wrażliwości moralnej Bóg zawsze się odwołuje, by dowieść swej prawości czy sprawiedliwości. Ta sama wrażliwość pozwoliła Adamowi rozpoznać grzech, czyli niesprawiedliwość, jako zło, zanim jeszcze zetknął się z wszystkimi jego skutkami. Boskie stworzenia niższych rzędów nie zostały wyposażone w ową wrażliwość moralną. Pies posiada pewną miarę inteligencji, jednak nie sięga ona tak daleko. Pies może się nauczyć, że pewne działania wywołują aprobatę pana i są nagradzane, a inne przynoszą dezaprobatę. Pies może kraść lub odebrać życie, ale nie zostanie za to nazwany grzesznikiem. Może też chronić mienie i życie, lecz nikt nie nazwie tego cnotą, ponieważ pies jest nieświadomy moralnej wartości swoich czynów. Bóg mógł stworzyć człowieka bez zdolności odróżniania dobra od zła lub zdolnego jedynie odróżniać dobro i czynić je. Gdyby jednak stworzył go takim, człowiek byłby żywą maszyną, a nie inteligentnym obrazem swego Stwórcy. Bóg też mógł stworzyć człowieka doskonałego o wolnej woli, co zresztą uczynił, i zabezpieczyć go przed pokusami Szatana. W takim wypadku doświadczenie człowieka ograniczyłoby się wyłącznie do dobra, ale byłby ustawicznie wystawiony na podszepty zła z zewnątrz i ambicji od wewnątrz. Uczyniłoby to jego wieczną przyszłość niepewną, zaś odruch nieposłuszeństwa i nieporządku z jego strony byłby zawsze możliwy. Ponadto dobro nie byłoby nigdy tak cenione, jak w kontraście ze złem. Bóg najpierw zapoznał swoje stworzenia z dobrem, otaczając je nim w Edenie, a następnie, jako karę za nieposłuszeństwo, dał im bolesne poznanie zła. Wypędzonym z Edenu i pozbawionym społeczności z Bogiem ludziom dozwolone było, by doświadczyli chorób, bólu i śmierci, ażeby na zawsze poznali zło, bezużyteczność oraz „ogrom grzeszności grzechu” (Rzym. 7:13). Przez porównanie rezultatów dobra i zła pierwsza para ludzka doszła do zrozumienia i właściwej oceny obu zasad. „I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło” (1 Moj. 3:22, BW). Potomstwo Adama ma w tym udział z tą różnicą, że najpierw otrzymując wiedzę na temat zła, nie jest ono w stanie w pełni zrozumieć dobra. Zrozumie je w Tysiącleciu w wyniku odkupienia przez Tego, który wówczas będzie Sędzią i Królem wszystkich ludzi. Wrażliwość moralna, czyli zdolność odróżniania dobra od zła, oraz wolność Adama w posługiwaniu się nią były ważnymi cechami upodabniającymi go do Boga. Prawo dotyczące dobra i zła było zapisane w pierwotnym układzie psychicznym człowieka. Było składnikiem jego natury, tak jak jest składnikiem natury boskiej. Nie zapominajmy jednak, że ten obraz, czyli podobieństwo do Boga, ta natura człowieka oparta na owym prawie, straciła wiele ze swego wyraźnego zarysu na skutek zacierającego, deprawującego wpływu grzechu, stąd nie jest teraz taka, jak w pierwszym człowieku. Możliwość kochania dopuszcza też możliwość nienawidzenia, możemy więc wnosić, że Stwórca nie mógł stworzyć człowieka na swoje podobieństwo z możliwością miłowania i zdolnościami w kierunku czynienia dobra bez odpowiednich możliwości nienawidzenia i czynienia zła. Ta swoboda wyboru, nazwana wolną wolą, jest częścią pierwotnego wyposażenia człowieka, które wraz z pełnią jego umysłowych i moralnych zdolności sprawiało, że stanowił on obraz swego Stwórcy. Obecnie, po sześciu tysiącach lat degradacji, tak duża część pierwotnego podobieństwa zatarła się z powodu grzechu, że nie jesteśmy już wolni – zostaliśmy w większym lub mniejszym stopniu ograniczeni przez grzech i jego skutki. I tak popełnianie grzechu stało się łatwiejsze, a przez to przyjemniejsze dla upadłej ludzkości niż czynienie sprawiedliwości. Nie wątpimy, że Bóg mógł dać Adamowi wyraźne wyobrażenie licznych złych skutków grzechu i powstrzymać go przed jego popełnieniem. Wierzymy jednak, iż przewidział On, że praktyczne doświadczenie zła będzie na wieki najpewniejszą i najtrwalszą lekcją. Z tego też powodu Bóg nie przeszkadzał, lecz pozwolił, aby człowiek dokonał wyboru i odczuł skutki zła. Gdyby Bóg nigdy nie zezwolił na popełnienie grzechu, człowiek nie mógłby mu się świadomie sprzeciwić i w rezultacie nie byłoby żadnej cnoty ani zasługi w fakcie jego prawego postępowania. Bóg poszukuje takich, którzy by Go czcili – czcili w duchu i w prawdzie. Pragnie On raczej rozumnego i chętnego posłuszeństwa niż nieświadomej, mechanicznej służby. Bóg dysponował już działającymi nieożywionymi, mechanicznymi czynnikami spełniającymi Jego wolę. Jednak Jego zamiarem było stworzenie czegoś wznioślejszego, istoty inteligentnej na Jego podobieństwo, pana ziemi, którego lojalność i sprawiedliwość byłyby oparte na zrozumieniu dobra i zła. Zasady dobra i zła, jako zasady zawsze istniały i zawsze muszą istnieć, zaś wszystkie doskonałe, inteligentne istoty stworzone na podobieństwo Boga muszą mieć swobodę wyboru jednych bądź drugich. Lecz jedynie dobra zasada będzie wiecznie stosowana. Pismo Święte informuje, że działanie zasady zła dozwolone będzie do czasu spełnienia się Boskich zamiarów. Potem zupełnie przestanie ona działać, a wszyscy ci, którzy zechcą kierować się tą zasadą, przestaną istnieć na zawsze (1 Kor. 15:22, 26; Żyd. 2:14). Jedynie czynienie dobra i czyniący dobro będą trwać wiecznie. Opracowano na podstawie: Charles T. Russell, Boski Plan Wieków (seria Wykłady Pisma Świętego, Tom I). Jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty pochodzą z Biblii Gdańskiej (wyd. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne). BW – Biblia Warszawska, wyd. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne w Polsce.
Frank 10:40 Dzień dobry mam 12 lat, ostatnio przestałem być chrześcijaninem, ponieważ uważam ze biblia zawiera wiele Czemu w Biblii jest tyle okrutnych rzeczy? (potop, kary śmierci, wojny, zabicie pierworodnych itp.)2. Skoro Adam i Ewa przed zbuntowaniem się Bogu nie znali dobra i zła to skąd mieli wiedzieć że bunt przeciw Bogu będzie zły? Przecież byli nieświadomi że robią źle, tak samo jak niedźwiedź, który zagryza człowieka na śmierć nie wie, że jest to Dlaczego piekło według kościoła katolickiego jest wieczne? Przecież lepiej by było gdyby ten Jahwe po prostu zniszczył ludzi, którzy są w piekle a nie żeby cierpieli tam wiecznie. Chyba każdy wolałby przestać istnieć niż przez wieczność się męczyć. 4. Od ilu lat mogę dokonać apostazji? 1. To, że w Biblii pokazywane jest zło, to wyraz realizmu jej autorów. Co innego jest pokazywać zło, co innego pochwalać. No, może dziś nie jest to już ta oczywiste, bo w filmach często złe osoby są jednocześni pozytywnymi bohaterami i to zaciemnia nam tę prawdę, że co inngo widzieć zło, a co innego pochwalać... 2. Adam i Ewa złamali Boży zakaz. Wiedzieli co robią. Nawet kiedy się tłumaczyli wężowi to przecież potwierdzili, że wiedzieli o zakazie. A nawet go wyolbrzymili (nie tylko niby mieli nie jeść z jego owoców, ale nawet ich dotykać - Rodzaju 3,2-3) 3. Kościół nie uczy "jak byłoby lepiej", ale to, czego dowiaduje się dzięki Objawieniu. Czyli generalnie rzecz biorąc Pismu Świętemu. Tam mowa o wiecznej karze, nie o unicestwieniu... 4. Kto nie chodzi do Kościoła i odrzucił wiarę w Boga już jest apostatą. Akt prawny ma tu drugorzędne znaczenie. A mogę o to prawnie występować osoby pełnoletnie. J.
czy dobro może istnieć bez zła biblia